blouse,jacket - H&M/maxi - CUBUS/ shoes- ASOS
Nasz blog stał się trochę fotoblogiem. Każda z nas ledwo miała czas na zrobienie zdjęć, a co dopiero na napisanie czegokolwiek. Wrzucanie zdjęć i dodawanie jakiegoś tytułu chyba nie wymagało od nas myślenia.
Niestety patrząc na to, uświadomiłam sobie, że nasze posty przestały mówić cokolwiek o nas, tylko stały się małym popisem fotografów.
Tym razem postanowiłam coś napisać, choć chyba nie do końca mi to wychodzi. Zawsze pojawia się ta obawa, że posklejam coś bez ładu i składu i potem trzeba będzie się z tego tłumaczyć, a krytyka nigdy nie jest łatwa :).
Dlatego od dzisiaj przestaje się tym przejmować i będę pisać cokolwiek, co mi przyjdzie na myśl, ale zawsze to będzie szczere i będzie opowiadało o czymś co dotyczy mnie, albo Aśki.
Niczego nie obiecuje, ale postaram się nie przynudzać. :)
Rok studiów poza domem spowodował, że pokochałam swoje miasto rodzinne jeszcze bardziej. Już od jakiegoś czasu myślałam o zdjęciach pokazujących Zakopane w troszkę inny sposób.
Razem z Olą wstałyśmy o świcie żeby złapać poranną mgłę, puste ulice i przede wszystkim wschód słońca. Niesamowicie magicznie. Gdybym miała więcej siły to wstawałabym od czasu do czasu, ale chyba za bardzo kocham spać :).
Mam nadzieję, że zdjęcia miło się ogląda i przyciągają uwagę.
ściskam, anna.