wtorek, 25 września 2012

Kapelusz koc las


Dzisiaj troszeczkę inny klimat. Jestem ostatnio bardzo bardzo bardzo zakręcona. Nie mam na nic czasu i jestem pozbawiona weny (przynajmniej jeśli chodzi o stylizację). Dlatego protestuje i zakładam na siebie koc. O. 

Obecnie zajmują mnie dwie rzeczy - muzyka, no i praca. Poświęciłam się temu w 100% i zupełnie straciłam głowę.
W czwartek szykuje się nasz pierwszy Kapelankowy debiut sceniczny, nie mogę się doczekać. Wreszcie będę mogła pośpiewać :). Przeogromnie zapraszam wszystkich na nasz koncert! 

Zdjęcia robiła wspaniała Ola Sienkowiec.
Ściskam, Anna.

poniedziałek, 17 września 2012

Goga day


Coś nie mogę się dzisiaj zabrać do tego pisania. Jestem chora i zmęczona. Przepraszam. 
Mam tylko jedno pytanie i mam nadzieję, że może ktoś mi odpowie. Jest jakiś blog, strona (kulinarna) z fajnymi przepisami, które DA się zrobić w domu bez talentu kulinarnego? :) 
Przydałoby się :)

Anna.

zdjęcia - cudowna Ola Sienkowiec 









czwartek, 13 września 2012

Pearl-collar worker



blouse - ZARA/ jeans - BIG STAR/ shoes&pearl collar - H&M






Odkąd uczę się w SAPU (Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru) poznałam, a raczej uświadomiłam sobie, czym jest eklektyzm i jak bardzo do mnie przemawia. Łączenie przeciwieństw i przeróżnych stylów daje naprawdę wspaniały efekt. Podobno wymaga wiedzy i stylistycznego wyczucia, ale jak dla mnie bardzo często pojawia się w naszym życiu zupełnie nieświadomie.
Tym razem postanowiłam wykorzystać luźne - sportowe i casualowe ubrania do bardzo delikatnych butów, doczepianego kołnierzyka no i dziewczęcej fryzury. Miałam pewien pomysł w głowie, ale zupełnie nie wiedziałam jak go zrealizować. Głupie kombinację przerodziły się w coś (jak dla mnie) ciekawego, indywidualnego no i odrobinę oryginalnego. 
Mam nadzieję, że ten śmieszny zestawik do Was przemówi, albo chociaż zwróci Waszą uwagę. 
Ściskam, Anna.

Since I started learning at SAPU (the School of artistic design) I have become familiar, or rather I have realised what eclecticism is and how it influences me. The mix of contrasts and various styles gives out a wonderful effect. It happens to require the knowledge and stylistic taste but personally I think it appears in our lives instinctively.
This time I decided to mix loose - sporty and casual clothes with very delicate shoes and a specific collar and of course a girly hairstyle. I came up with a certain idea in my mind but I completely didn't know how to realise it. Stupid combinations emerged with something interesting, individual and a bit original (for me).
I hope that this funny outfit will impress you a bit or at least will draw your attention.
Bye, Anna

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

20.08

Często na moich zdjęciach w tle widać góry. Cieszę się, że wyglądając przez okno, widzę Tatry. To duże szczęście mieszkać w tak pięknym miejscu. Tym razem, zamiast gór będzie coś zgoła innego. 14 h jazdy autobusem i jestem na drugim krańcu Polski. Ustka. Bardzo ładne, wyremontowane, niewielkie miasteczko. Szeroka plaża i ciekawa okolica (w części zachodniej można zwiedzić powojenne bunkry). Każdy znajdzie tu coś dla siebie. W tym poście co prawda morza będzie niewiele, ponieważ zdjęcia były robione podczas "poznawania" miasta, ale w następnym obiecuję poprawę. Uśmiechniętego dnia!!




Top - H&M
Cardigan - RESERVED
Watch - SIX
Trousers - ZARA
Shoes - H&M

piątek, 10 sierpnia 2012

Boyfriend jeans

photos - Asia Najbor
jeans - Big Star/ blouse - Old Navy/ shoes - H&M/ bag - empik/ glasses - SIX

In the last post I mentioned changing style. I had been thinking about it for a while and I realised I exaggerated a bit. Maybe it is not about a total change, revolution, but adding something which I would never accept before. Two favourite words of mine are OVERSIZE and MINIMALISM, but one is not able to limit everything to minimum for one's whole life. Hence I will stay with huge jumpers, loosy shirts and restrained colours ( but usually skinny trousers) and I will add loosy jeans, colourful prints and headgear. I don't belong to those who are fit and tall, thus it is hard for me to break through even in connection with small details. Every tiny change costs me a great dose of courage. But I do think that a great majority of people (especially women) knows what I'm talking about and there's nothing to worry about. But with me, the problem is one of a kind. I am one of the people who decided to present myself in some way in the Internet, where everyone can observe me, judge me, give me positive feedback or criticize me. Thus I shall accept myself and produce some inspirations to the others, but believe me, this is not a piece of cake and is sometimes frustrating.
Yeah, I will stop complaining now.
Have a nice day, evening or night.
H&K

W ostatnim poście wspominałam coś o zmianie stylu. Trochę pomyślałam i chyba odrobinę przesadziłam. Może nie do końca chodzi o zupełną odmianę, ale o dodanie czegoś czego w życiu bym wcześniej nie zaakceptowała. Moje dwa ulubione słowa to OVERSIZE i MINIMALIZM, ale przecież nie można całe życie oszczędzać się do minimum. Dlatego zostanę przy wielkich swetrach, luźnych bluzkach, stonowanych kolorach (ale zwykle obcisłych spodniach) i dodam luźne jeansy, kolorowe printy i nakrycia głowy. Nie należę do osób zgrabnych i wysokich, dlatego ciężko mi się przełamać nawet w najmniejszych szczegółach. Każda drobna zmiana kosztuje mnie bardzo dużo odwagi. Sądzę, że większość osób ( i przede wszystkim kobiet) tak ma, więc w sumie nie ma się czym przejmować. U mnie jednak problem polega na tym, że jestem jedną z tych, które postanowiły pokazywać siebie w jakiś sposób w internecie, gdzie każdy może mnie obserwować, chwalić lub krytykować. Powinnam chyba akceptować samą siebie i dawać jakieś inspiracje innym, a uwierzcie mi, to jest bardzo trudne i przytłaczające. 
Dobra, koniec użalania się nad sobą. Wracam do filmu. Miłego dnia, wieczoru bądź nocki.
ściskam.

anna. 

wtorek, 7 sierpnia 2012

Yellow Jelou


dress&hat - h&m/ shoes - allegro.pl/ bag - empik
photos - Nas (Asia Najbor)



Fotografia analogowa sprawia ogromnie dużo radości. Kto raz spróbuje już chyba nie będzie w stanie z tego zrezygnować. 
To coś innego, tutaj trzeba pomyśleć i wydobyć z każdego zdjęcia klimat, a to naprawdę wymaga jakiegoś zmysłu i wyczucia. No i poza tym nie przepadam za przeróbką zdjęć. Strasznie nudne zajęcie, które tutaj w ogóle się nie przydaje. 

Ostatnio coś mi się zmienia. Potrzebuje czegoś innego. Włosy i okulary już mam nowe, teraz wprowadzam zmiany w swoim stylu (przynajmniej próbuje). Potrzebuję więcej luzu, ale o tym napisze w następnym poście, bo chyba bardziej się wpasuje. 

Mam nadzieję, że moja żółta zwiewna sukieneczka was orzeźwi. 

całuje, anna.






high five!