środa, 12 marca 2014

"Gorillo in the jungle"

Po pierwsze zepsuł mi się aparat!! :OOOO Pękła karta pamięci i zablokowała czytnik, niby wszystkie odłamki już wypadły ale żadna nowa karta SD nie działa... Mam nadzieję, że uda mi się szybko go naprawić :/

Po drugie chciałam wreszcie podziękować naszemu nadwornemu fotografowi, za to, że wkłada w to co robi całe serce oraz za poświęcony czas. W sumie sobotnie popołudnie mógł spędzić w przyjemniejszy sposób, a ze mną na zdjęciach naprawdę nie jest łatwo ani przyjemnie :D 

Po trzecie mam nauczkę, żeby zawsze i wszędzie używać kremów z filtrem. Przez ostatnie 2-3 miesiące większość czasu spędziłam na stoku i od nadmiaru słonka zrobiły mi się combo piegi. Mam je nawet na ustach. 
blouse, cardigan, jacket - h&m / jeans - cubus / wedges - deezee
J. 

5 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia kochana , piękne masz te włoski.

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze chciałam mieć piegi :p nigdy nie miałam :(

    Zdjęcia - maaaaaaaaagia!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń